2019 czyli wojna handlowa, Brexit, może kryzys

Punkt wyjścia

Wojna handlowa, Brexit, ewentualny kryzys na rynkach finansowych to są hasła na rok 2019. W roku 2018 wystąpiło kilka zjawisk, które dopiero w 2019 roku pokażą swoje prawdziwe oblicze. Pamiętana przez wszystkich Ulica Sezamkowa miała literkę i cyferkę, które były sponsorem danego odcinka. Teraz rok 2019 kojarzy mi się z literką “N” jak niepewność.

Brexit

W ostatnich miesiącach pojawiało się nie tylko pytanie czy nastąpi twardy Brexit, ale czy w ogóle on nastąpi. Z perspektywy polskiej jest to kwestia nie tylko współpracy z firmami brytyjskimi, dostępu do tego rynku np. dla firm transportowych, ale też ewentualność wprowadzenia ceł. Dodatkowo znacząca około milionowa populacja Polaków w Wielkiej Brytanii będzie musiała podjąć decyzję czy zostać tam, wrócić do Polski czy przenieść się gdzie indziej.

Na pewno są dwa ośrodki gospodarcze, centra finansowe, które zyskają na wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Są to konkurenci londyńskiego City czyli Frankfurt nad Menem i Paryż.

Rozwiązanie powinno przyjść niedługo. Mam na myśli nie tylko zbliżające się głosowanie w Parlamencie Brytyjskim, ale też konieczność wypracowania stanowiska do marca. Jak wynika jednak z informacji z prasy brytyjskiej rząd Theresy May chce wywalczyć więcej ustępstw ze strony Unii Europejskiej i dopiero wtedy przeprowadzić głosowanie w parlamencie. W tym momencie największym problemem dla biznesu jest niepewność co do tego na jakich zasadach będzie można współpracować z firmami brytyjskimi i uzyskać dostęp do tamtejszego rynku.

Zupełnie przy okazji zaznaczmy, że zgodnie z danymi Office for National Statistics Wielka Brytania notuje rekordowy poziom zatrudnienia 75,7% i stopę bezrobocia na poziomie 4,0%. Pytanie więc kto kogo bardziej potrzebuje? Unia Europejska Wielkiej Brytanii czy Wielka Brytania Unii Europejskiej?

Źródło: Eurostat i Office for National Statistics, październik 2018


Wojna handlowa USA – Chiny

Podobnie jak Brexit, wojna handlowa między USA a Chinami utknęła w grudniu w martwym punkcie. Zawodnicy wzięli czas (90 dni) i teraz myślą co dalej ma się wydarzyć. Pogarszająca się koniunktura w Niemczech i w Chinach pokazują, że państwa te odczuwają już skutki wojny handlowej. Jeśli nastąpi zdecydowane pogorszenie sytuacji na rynkach finansowych i wystąpi groźba kryzysu, wtedy wszystkie strony będą musiały w jakiś sposób się porozumieć, aby nie doprowadzić do recesji w swoich krajach. Koniec końców każdy polityk będzie patrzył na swój kraj i kalendarz wyborczy w swoim kraju.

Źródło WorldFactbook dane za 2017 rok

Wiele dzieję się też obok tego konfliktu. Spadające ceny akcji Apple i jego słabnąca pozycja w Chinach. Problemy finansowo-polityczne Huawei w krajach bliskich USA np. w Kanadzie czy też lądowanie Chińczyków na Księżycu (na razie bezzałogowe). Im bliżej będzie powrotu do negocjacji, tym bardziej obie strony będą prężyć muskuły a Chiny i Niemcy jako ogromni eksporterzy, będą zacieśniać współpracę dyplomatyczną przeciw USA.

Najbliższe 2 miesiące a w szczególności sytuacja gospodarcza na świecie, zdecydują o tym z jakiej pozycji obie strony przystąpią do rozmów.
Tak jak wspomniałem Chiny mogą tu liczyć na wsparcie Niemiec a więc kraju opierającego rozwój gospodarki na eksporcie czyli korzystającym z wolnego handlu. Z naszej perspektywy słabsze wyniki gospodarcze Niemiec w oczywisty sposób przełożą się na pogorszenie sytuacji w Polsce.

Spodziewany kryzys na rynkach finansowych

Jeszcze jesienią najwięcej mówiło się o tym, kiedy nastąpi kryzys i dlaczego już w 2019 roku. Hossa na rynku akcji trwała kilka lat, rynek nieruchomości jest wciąż rozgrzany. Szczególne obawy są związane z pęknięciem bańki budowlanej w Chinach o czym szerzej poniżej.

W Chinach wskaźnik PMI dla przemysłu spadł od sierpnia 2018 z poziomu 51,3 do 49,4 na koniec grudnia 2018 roku. Dodatkowo od sierpnia do grudnia co miesiąc odnotowywano spadek tego indeksu.

W Polsce WIG20 spadł w 2018 roku o 7,5%, WIG40 o 19,4% a WIG80 o 27,6%. Na tak słabe wyniki wpływają między innymi spadające kursy spółek z branży energetycznej jak Energi czy Taurona. Słabszy rok ma za sobą także branża chemiczna np. Azoty.

Zresztą słabe wyniki na giełdzie to nie była w zeszłym roku tylko polska przypadłość. Jak podsumowano w publikacji na bankier.pl “Główne indeksy giełd we Frankfurcie, Paryżu, Mediolanie czy Londynie 2018 rok kończą z ponad 10 proc. stratą. Nieco lepiej wypadły indeksy amerykańskie, całoroczne straty Dow Jonesa czy S&P500 sięgnęły 6-7 proc..” Pokazuje to jakie nastroje panują na rynkach na początku 2019 roku.

Źródło:
https://www.biznesradar.pl/notowania/WIG#1r_lin_lin



To co nastąpi dalej zależy od tego na ile kwestie polityczne jak Brexit i spór USA z Chinami i Niemcami będą przeszkadzać gospodarce oraz jak szybko dojdzie do porozumień. Poza tym długo trwająca hossa każe zastanawiać się nad wyceną akcji. W ciągu ostatnich 12 miesięcy akcje Facebooka spadły o ponad 25%,  Apple o ponad 13%.

Włochy czy Francja?

Coraz większym problemem są kwestie gospodarcze i społeczne w Europie. Z jednej strony ogromne zadłużenie Włoch i trudności z porozumieniem się Brukseli z rządem w Rzymie. We Francji natomiast gwałtowanie spada zaufanie społeczne wobec prezydenta Macrona, który nie potrafi opanować protestu tak zwanych “żółtych kamizelek”.

Pogorszenie się sytuacji na rynku finansowym oraz wyhamowanie wzrostu gospodarczego spowodują wzrost bezrobocia i powiększenie się napięć społecznych. Wojna handlowa między potęgami też odbije się rykoszetem na słabszych państwach, który gospodarka np. polska jest powiązana z niemiecką. Mocno zadłużone i tradycyjnie z wyższą stopą bezrobocia kraje południa Europy są bardziej niż inni narażone na kryzys. Szczególnie Włochy jako jedna z czołowych gospodarek na świecie mogą wywołać znacznie głębsze problemy niż Grecja kilka lat temu.

Źródło: Eurostat, rok 2017


Ewentualne próby ratowania sytuacji i zwiększania dyscypliny finansów publicznych spotkają się z protestami społecznymi, tak więc ich przeprowadzenie będzie mało prawdopodobne.

Rynek budowlany w Chinach

Od końca lat 70-tych jednym z najlepiej rozwijających się rynków w Chinach był rynek budowlany. To nie tylko ogromne inwestycje infrastrukturalne, budowa autostrad, portów, lotnisk, ale też powstawanie fabryk i bardzo rozwinięty rynek mieszkaniowy. W praktyce budowa całych miast.

Osłabienie wzrostu gospodarczego i rosnące koszty utrzymania obecnej infrastruktury wpłyną na rynek budowlany w 2019 roku. Ponadto istnieje konieczność faktycznego określenia zadłużenia samorządów. Oddzielnym problemem jest ok. 22% pustych mieszkań w miastach chińskich czyli ok. 50 mln takich lokali (podaje agencja Bloomberg na podstawie danych chińskich).

Warto zauważyć, że wg szacunków Credit Swiss blisko 75% oszczędności obywateli chińskich jest inwestowanych w nieruchomości. Jeśli ten rynek straci na wartości, stracą oni wieloletnie oszczędności.

Źródło: CHFS 2017, US Survey of Consumer Finances 2016, and Global Wealth Report 2017 from Credit Swiss

Podsumowanie

Szykuje się ciekawy rok, w którym to co najważniejsze wydarzy się chyba wiosną. W każdym razie już teraz należy zastanowić się, każdy na przykładzie własnej firmy i branży jak się przygotować do zachodzących zmian. Z perspektywy co najmniej 3 wydarzenia będą bardzo istotne: Brexit, sytuacja Niemiec w trakcie wojny handlowej między USA a Chinami i to czy np. z powodu Włoch nie dojdzie do kryzysu w Unii Europejskiej.

Ta publikacja została opublikowana w katergorii Firma. Możesz dodać ją do ulubionych klikając tutaj.