Magiczna 10-tka czyli 1,6 mld użytkowników smartfonów

Smartfony

W ostatnich latach zarówno w krajach rozwiniętych jak i rozwijających się, obserwujemy szybki rozwój branży e-commerce. Kolejne roczniki potencjalnych konsumentów są przyzwyczajone do takiej formy zakupów. Coraz częściej klienci używają do nich smartfonów czyli urządzeń łączących funkcje telefoniczne i multimedialne. Przeanalizowałem dane Newzoo na temat popularności smartfonów w krajach rozwijających się. Jak wynika z ich badań (https://newzoo.com/insights/rankings/top-50-countries-by-smartphone-penetration-and-users/) w 10 krajach rozwijających się jest 1,6 mld użytkowników smartfonów. Takiej liczby potencjalnych klientów nie można zlekceważyć. Szczególnie, że większość z tych krajów notuje szybki wzrost gospodarczy oraz ma niską medianę wieku.

Jak widać na wykresie ok. 1,15 mld użytkowników jest łącznie w Chinach i w Indiach co nie powinno dziwić z uwagi na liczbę ludności tych państw. Ciekawe, że ponad 90 mln posiadaczy smartfonów jest w Rosji a więc w pobliżu Polski. Smartfony są także popularne w Brazylii i w Indonezji a więc w dwóch krajach, których znaczenie w światowej gospodarce będzie zapewne rosło. Indonezja, Wietnam, Tajlandia i Filipiny to państwa przejmujące część mniej skomplikowanej produkcji wykonywanej do tej pory w Chinach. Są też naturalnym obszarem ekspansji, na którym inwestują firmy chińskie także w obszarze e-commerce. W znalazła się też Turcja, w której zakupy w sieci przyjęły się i szczególnie młodsi konsumenci (a społeczeństwo jest młode) chętnie z nich korzystają. Na znaczącą wartość rynku e-commerce w tych krajach wpłynie wysoki wzrost gospodarczy i wchodzenie na rynek młodych ludzi przyzwyczajonych do zakupów online.

Wzrost PKB

W 2017 roku, jak widać na poniższym wykresie, 6 z 10 pokazanych państw osiągnęło co najmniej 5% wzrost PKB. Średnia dla całej 10-tki to 4,80%. Jedynie Brazylia, Rosja i Meksyk nie zachwycały wynikami. Jeśli zwrócimy uwagę na bazę, z której startują te kraje, stosunkowo niskie koszty pracy i rosnący rynek wewnętrzny to można założyć, że długofalowo wzrost utrzyma się tam na wysokim poziomie. Szczególnie kraje Azji Południowo-Wschodniej mają odpowiedni potencjał gospodarczy i technologiczny do rozwoju. Dodatkowo jest tam silna diaspora chińska inwestująca w takich krajach jak Indonezja, Tajlandia czy Wietnam. To spore rynki. W 2018 roku prawie 50 mln Wietnamczyków ma możliwość dokonywania zakupów online.

Dobrze rozwinięty rynek e-commerce pomoże rozproszonej ludności zapewnić dostęp do potrzebnych im produktów. To szczególnie istotne w takich krajach jak Indonezja, Rosja czy Turcja.

Rosną konsumenci

Dla pokazanej grupy państw mediana wieku wynosi średnio 31,8 lat. Najniższa jest na Filipinach 23,5 lat a najwyższa w Rosji 39,6 lat. Generalnie większość z tych krajów posiada młode społeczeństwo, które każdego roku będzie miało szerszą grupę dorosłych konsumentów. Przyzwyczajenie do zakupów online pozostanie, natomiast siła nabywcza tych społeczeństw wzrośnie.

Poza tym w tych młodych społeczeństwach, wśród ludzi przyzwyczajonych od dziecka do nowoczesnych technologii, pojawi się wiele osób próbujących stworzyć biznes w oparciu o nowe technologie jak blockchain, druk 3d, internet rzeczy czy AI (sztuczną inteligencję). Mieszkańcy  państw rozwijających się, będą próbować dogonić najbardziej rozwinięte rynki inwestując środki w najnowsze technologie. Dzięki temu pominą kilka etapów rozwoju, które mają za sobą państwa rozwinięte.

Zmiana jakościowa

Do ciekawych rynków pod kątem rozwoju e-commerce w przyszłości można dodać jeszcze Nigerię, Ghanę czy Kenię również posiadające młode społeczeństwa. Dostęp do smartfonów i internetu jest tam coraz szerszy. Jako byłe kolonie brytyjskie mają one powiązania z Wielką Brytanią (studenci w Wielkiej Brytanii), używają języka angielskiego a Lagos czy Akra (Accra) już teraz są potężnymi miastami (około 9 tys. milionerów mieszka w Lagos licząc w dolarach amerykańskich). Przykładem połączenia tradycyjnej gospodarki z e-commerce jest platforma Lifestock247 w Nigerii, na której handluje się bydłem.

Potencjał tych rynków jest ogromny. Jak podaje nigeryjski regulator rynku telekomunikacyjnego w styczniu 2018 roku było 146 mln aktywnych użytkowników telefonów komórkowych w Nigerii. Według raportu Jumia Nigeria w trakcie tego roku ich liczba wzrosła do 162 mln https://www.jumia.com.ng/mobile-report/ (wg tego raportu nasycenie rynku telefonami komórkowymi wzrosło z 53% w 2016 roku do 84% na początku 2018 roku). Równocześnie tylko 13% mieszkańców Nigerii posiada smartfony stąd też przewiduję, że nastąpi zmiana jakościowa. Przy bardzo wysokim nasyceniu telefonią komórkową nastąpi zwrot i w ciągu kilku wzrośnie nasycenie rynku smartfonami. Ułatwi to dostęp do usług finansowych online, umożliwi zamawianie towarów także z miejsc odległych od najważniejszych miast. W takich krajach jak Nigeria, Brazylia czy Kolumbia firmy budują swoją pozycję na dużym rynku wewnętrznym. Następnie wchodzą na sąsiednie rynki, podobne kulturowo czy pod względem używanego języka np. angielskiego czy hiszpańskiego. Tak jak w Europie niemieckie firmy oddziałują na rynki w Europie Wschodniej.

Zainteresowanie inwestorów

Na przykładzie Wietnamu widać jak inwestorzy zagraniczni postrzegają rosnący rynek e-commerce w krajach rozwijających się. Spośród kilku znaczących inwestycji w firmy e-commerce w Wietnamie w ostatnich dwóch latach można wymienić inwestycję firmy Alibaba 1 mld USD w jednego z liderów rynku w Wietnamie (Lazada) oraz zainwestowanie przez JD.com 44 mln USD  w inną platformę Tiki.vn.

Z informacji podawanych przez źródła rządowe wynika, że na 20 największych firm z branży e-commerce w Wietnamie, 17 z nich ma inwestorów zagranicznych, przeważnie z Chin. Lazada już w całości należy do Alibaby a Shopee do singapurskiego SEA Ltd. Dla Alibaby Lazada to droga do ponad 600 mln potencjalnych klientów w Singapurze, Malezji, Indonezji, Wietnamie, Tajlandii i Filipinach.

W Turcji Alibaba zainwestowała w tym roku 750 mln USD w akcje Trendyol (platforma podobna do Allegro obsługująca ponad 15 mln klientów). Natomiast w Indonezji wyłożyła 1,1 mld USD na inwestycję w platformę e-commerce Tokopedia. W Meksyku Alibaba podpisała umowę z Promexico na sprzedaż ich produktów spożywczych do Chin przez wskazaną platformę co ma umożliwić ekspansję chińskiej platformy w Ameryce Łacińskiej. W październiku Bloomberg  poinformował, że SoftBank Group Corp. Vision Fund zainwestował 100 mln USD w start-up Loggi (rywal Ubera) licząc na rozwój handlu online i rynku dostaw towarów do konsumentów. Loggi z brazylijskiego Sao Paulo to droga nie tylko do rynku brazylijskiego, ale też do całej Ameryki Łacińskiej.

Podałem kilka przykładów, ale oczywiście takich inwestycji jest więcej. Mają być one kluczem do ekspansji na kolejne rynki np. Amerykę Łacińską, Afrykę Subsaharyjską czy Bliski Wschód.

Cichy gigant

Krajem, w którym przewiduje się bardzo znaczący rozwój rynku e-commerce jest Indonezja. Wynika to z jednej strony z ogromnej ponad 260 mln populacji. Z drugiej zaś e-commerce ułatwi zamawianie i dostawę towarów w kraju leżącym na tysiącach wysp. Już teraz blisko 180 mln ludzi posiada tam urządzenia mobilne a 130 mln osób jest obecna w mediach społecznościowych. Rynek e-commerce powinien w ciągu kilku lat co najmniej podwoić swoją wartość. Optymiści przewidują nawet kilkukrotne jego powiększenie w najbliższych latach.

Równocześnie jest to miejsce atrakcyjne zarówno dla inwestorów chińskich jak i amerykańskich. Co wynika nie tylko z przyczyn gospodarczych.

Nowocześnie nad Bosforem

We wspomnianej wcześniej Turcji e-commerce świetnie się przyjął. Ponad 31 mln Turków ma smartfony. Równocześnie są w czołówce posiadaczy kont w serwisach społecznościowych jak Youtube, Facebook czy Twitter. Są też drugim rynkiem w Europie pod względem użycia kart kredytowych co wpływa na rozwój e-commerce. W tym rozległym kraju liczy się też dobrze rozwinięta logistyka dostaw (towary dochodzą do każdego zakątka Turcji w 48 godzin). Działa tam również około 12 tys. sklepów internetowych.

Turcy są bardzo aktywni nie tylko w dokonywaniu zakupów przez internet. Popularne jest też korzystanie z mobilnych usług bankowych,  z elektronicznych portfeli czy też skanowanie kodów QR. Od kilku lat powstaje tam wiele start up’ów, które z uwagi na duży rynek wewnętrzny (82 miliony mieszkańców) i bliskość kulturową kilku krajów mają duże szanse na szybki rozwój.

Czynniki wpływające na rozwój e-commerce w krajach rozwijających się:

  • młode społeczeństwa,
  • przyzwyczajenie konsumentów do zakupów online,
  • rosnące znaczenie smartfonów po rozwinięciu rynku telefonów komórkowych,
  • poprawa infrastruktury telekomunikacyjnej,
  • rosnąca siła nabywcza potencjalnych klientów,
  • dobre perspektywy długofalowe dotyczące wzrostu PKB,
  • rozwój rynku (pojawią się nowe usługi),
  • nowe technologie są traktowane jako szansa na dogonienie krajów rozwiniętych,
  • inwestycje zagraniczne w projekty w krajach rozwijających się.

Oprócz przedstawionej 10-ki są inne kraje rozwijające, które przejdą podobną drogę. Można tu wymienić Kolumbię, Ghanę, Maroko, RPA czy Iran. Oczywiście w poszczególnych krajach kwestie społeczne czy polityczne mogą opóźnić ten proces. Jednak długofalowo nastąpi  dalszy rozwój rynku smartfonów i e-commerce. Coraz więcej usług będzie proponowanych klientom w ich urządzeniach przenośnych. Niezależnie od tego czy będzie to smartfon czy jego następca, który w pewnym momencie nadejdzie.