Moneyball – to nie jest film o baseballu

Tło

Moneyball to film w reżyserii Bennetta Millera na podstawie książki Moneyball: The Art of Winning an Unfair Game autorstwa Michaela Lewisa. Film opowiada historię dyrektora generalnego drużyny baseballa, Billy’ego Beane’a (w tej roli Brad Pitt), który z uwagi na problemy finansowe musi zmniejszyć koszty funkcjonowania drużyny i nie ma środków na zatrudnianie gwiazd.

W ten sposób odkrywa nową metodę pozyskiwania graczy poprzez wykorzystanie analiz danych wykonywanych przez młodego absolwenta uniwersytetu Yale.

Historia choć dostosowana do potrzeb filmu, jest prawdziwa, Billy Beane naprawdę skierował swoją uwagę ku analizom komputerowym przy wybieraniu graczy w tak zwanym drafcie i ocenie zawodników, których chce zakontraktować. Przyniosło mu to spore sukcesy w tym serię 20 spotkań z rzędu bez porażki.

Dlaczego nie jest to film o baseballu?

Skąd taki pomysł, że ten film mówi nam więcej niż o grze w baseball. Pokazana jest tam sytuacja, w której ludzie byli przyzwyczajeni do stosowania takich samych metod od dekad i przynosiło to efekty najbogatszym klubom. Żeby móc się im przeciwstawić, trzeba było zadziałać inaczej, mądrzej, wykorzystać nowe narzędzia.

Na początku budziło to opory w samym klubie, które w prawie każdej organizacji pojawiają się, gdy wprowadza się nowe rozwiązania np. związane z analizą danych.

Tymczasem kiedy drużyna zaczęła wygrywać okazało się, że to rozwiązanie jest nie tylko potrzebne tutaj, ale w ogóle zmieniło ligę MLB (Major League Baseball) i teraz analizy tego typu są powszechne. Analiza danych trafiła również do zespołów koszykarskich czy piłkarskich i nie ma już mowy o nosie “trenera”.

Gandhi miał rację

Jak powiedział Gandhi: “Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz.”

Tak samo jest z wprowadzaniem nowych technologii. Najpierw wydaje się to niepotrzebne i ryzykowne. Potem okazuje się przełomowe i zmieniające sytuację na rynku aż w końcu wszyscy chcą tego używać, gdyż powstał nowy standard.

Jaka płynie z tego nauka?

Pracując w różnych organizacjach mamy coraz więcej danych, mnóstwo zbiorów zawierających tysiące, miliony danych. W ten sposób kluczowe staje się już nie samo zebranie danych, ale ich przetworzenie i zdobycie dzięki temu nowych informacji. Dzięki temu można określić czego oczekuje, poszukuje klient, w jaki sposób do niego dotrzeć, jak spersonalizować ofertę, która go zainteresuje?

Poza tym jak widać, nowych rozwiązań szukają ci, którzy w normalnym wyścigu nie mają szans. Są mniejsi, mają mniejsze budżety i nie mogą na obecnych zasadach pokonać większych. Stąd też w biznesie małe firmy bywają bardziej innowacyjne, gdyż dzięki temu chcą zaistnieć pomimo mniejszych możliwości finansowych.

Moneyball nieźle pokazał ten mechanizm w sporcie. A ponieważ wielkie kluby to też wielkie przedsiębiorstwa więc przykład jest adekwatny również w innych sektorach biznesu.

Dodaj komentarz